Archiwum kategorii ‘Ciekawostki’

9Podobny ośrodek faszystowskich studiów rasowych powstał również w Muzeum Historii Naturalnej na terenie Wiednia. W 1939 r. została tam otwarta stała wystawa, która dotyczyła higieny rasowej. Celem jej było propagowanie rozwiązania kwestii żydowskiej. Antropologia miała dać usprawiedliwienie planowanej eksterminacji europejskich Żydów. Wystawa była próbą uzasadnienia panującej ówcześnie typologii. Na podstawie ustalonych według badaczy kryteriów zdefiniowano i wyróżniono różne rasy ludzkie, w tym rasę żydowską, celowo podsycając falę antysemityzmu. W dniu dzisiejszym historia nie jest ukrywana. Część wystawy przetrwała okres wojenny. Jest dostępna wyłącznie dla naukowców, którzy prowadzą badania. Rzeźby z wystawy z 1939 r. przechowywane są dzisiaj w piwnicach muzeum. Ich wykonawcami byli ówcześni rzeźbiarze na podstawie zdjęć i gipsowych odlewów. Znaleźć można także rzeźby przedstawiające idealny typ aryjski, wyhodowanie którego było marzeniem nazistów. Obecnie niektórzy uczeni uważają, że mierzenie i klasyfikacja czy człowiek wyglądał na Żyda czy nie była morderstwem z za biurka. To na podstawie ich raportów do nazwiska dopisywano “Izrael”, co ostatecznie było wyrokiem skazującym albo na śmierć albo na obóz. Sąd norymberski nie znalazł wystarczających dowodów by oskarżyć Karla Brandta o eksterminację Żydów w obozie w Auschwitz. Do zadań antropologa należy poszukiwanie korzeni człowieka i cywilizacji, jednak w okresie III Rzeszy praca antropologów ograniczała się do dzielenia ras na wyższe i niższe. Zbieracze czasek stali się tak naprawdę łowcami głów a czasem nawet mordercami. Dominującą tematyką procesu norymberskiego była kwestia obozów koncentracyjnych w Dachau, Ravensbruck i Auschwitz. Padało pytanie, czy oskarżeni mieli coś wspólnego z tymi obozami. Prokuratorzy chcieli zidentyfikować i skazać odpowiedzialnych za popełnione tam zbrodnie. Tytuły i funkcje wszystkich oskarżonych umieszczone zostały na diagramie, który przedstawiał schemat organizacyjny niemieckiej służby zdrowia. Miał on być pomocą dla prowadzących proces. Nazwisko Karla Brandta znajdowało się w samym jej centrum. Lekarz ten twierdził, że był jedynie członkiem narodowosocjalistycznej służby zdrowia a nie jej szefem. Kart Brandt utrzymywał, że nic nie wiedział o działaniach wymierzonych przeciwko Żydom. Towarzyszył w podróżach Hitlera, a jako jego osobisty lekarz nosił mundur SS. Jakim sposobem młody i pełen ideałów chirurg osiągnął tak wysoką pozycję? W sierpniu 1933 r. Brandt został zaproszony przez Hitlera do jego samotni wraz ze swoją narzeczoną. Po przyjeździe Brandt przyłączył się do grona gości. Chirurg był oczarowany osobowością Hitlera. Wtedy przytrafiło się coś, co miało zmienić jego dotychczasowe życie.

14W Polsce nikt nie spodziewał się, że Grom już na początku wojny z Irakiem przejdzie swój chrzest bojowy. Atak na platformę wiertniczą miał rozpocząć wojnę z Irakiem, dlatego zdobycie portu Umkazr było jedną z najważniejszych operacji wojskowych. Zadanie to musiały wykonać jednostki specjalne, a Grom ćwiczył szturm na amerykańskich lotniskowcach. Żołnierze Gromu wiedzieli, ze ich życie zależy nie tylko od wytrenowanych umiejętności. Tak jak tu, przed atakiem na iracką platformę wiertniczą, trenowali na zaznaczonej na piasku makiecie portu Umkazr, to ich życie zależy także od zwykłego ludzkiego szczęścia, dlatego żołnierze Gromu, tak, jak Amerykanie, tuż przed akcją napisali listy pożegnalne do rodzin. Zdobyta platforma została przekazana Amerykanom i podążało się do kolejnych zadań. Umiejętności żołnierzy Gromu docenili Amerykanie. Polacy udowodnili im, że mogą współdziałać z najlepszymi jednostkami specjalnymi tego typu na świecie. W Iraku prowadzono także akcje snajperskie i przeciwsnajperskie. Które dopiero wtedy pokazały, jak można taką broń wykorzystać w praktyce. Podczas działań siły amerykańskie dawały jednostce pełne wsparcie oraz niezbędną ochronę. Siły specjalne pokazały w Iraku, że jest to Ga grupa żołnierzy, przy pomocy której można wykonać zadania o wysokim ryzyku. W Iraku jednostka Grom nie poniosła praktycznie żadnych strat w ludziach. Wschodnia Slawonia, Vukowar – w te zniszczone wojną okolice trafiło w 1997 roku ponad pięćdziesięciu komandosów Gromu. Była to ostatnia enklawa serbska w Chorwacji. Polscy żołnierze przyjechali tu, jako przedstawiciele misji pokojowej ONZ. Komandosi Gromu trafili do miejscowości Edut, kilkanaście kilometrów Vukowaru, a ich bazą stała się była stacja benzynowa. Okazało się, że ten teren należał wcześniej do jednego z bosów tamtejszego świata przestępczego, a jednocześnie wojennego bohatera serbskiego, przed którym ostrzegano polskich żołnierzy. We wschodniej Slawonii żołnierze Gromu mieli być przede wszystkim grupą pierwszego uderzenia w sytuacjach kryzysowych przed pojawieniem się głównych sil ONZ. Ich zadaniem była również ochrona i eskorta wysokich rangą urzędników, które przyjeżdżali na zwaśnione tereny z misją pokojową. Jednak to dwudziesty siódmy czerwca 1997 roku stal się jedną z ważniejszych dat dla jednostki Grom. Tego dnia komandosi zatrzymali we wschodniej Slawonii, w ramach operacji specjalnej, poszukiwanego międzynarodowym listem gończym zbrodniarza wojennego Slavka Dokmanovicia, nazywanego rzeźnikiem Vukowaru. Komandosi Gromu wiedzieli, że Dokmanović przekroczy granicę razem ze swoją ochroną, dwoma samochodami. Konieczne było schwytanie go żywego, by postawić go przed międzynarodowym trybunałem w Hadze.

77Stworzenia magiczne to jak sama nazwa wskazuje potwory i jednostki, które potrafią się posługiwać magią. Oczywiście nie możemy ich uczyć nowych zaklęć, ponieważ posiadają one jedynie umiejętność posługiwania się czarami, które są im przypisane przez projektantów. Ogólnie jeżeli są to wojska pojedyncze jak na przykład jeden dżin to jego magia będzie bardzo słaba, ale w przypadku kiedy jest to sto dżinów to magia tych jednostek sumuje się i łączy, a więc jesteśmy w stanie zanotować bardzo mocny wzrost wszelkich czarów i ich potęgi w przypadku kiedy wojska są liczne. Czarowanie jednostkami jednak oznacza, że nie będą one w stanie wykonać ataku fizycznego w danej turze, ponieważ każde stworzenie może działać jeden raz, chyba że dzięki modyfikatorowi szczęścia otrzyma drugą szansę. Stworzenia magiczne przez to że potrafią czarować najczęściej posiadają bardzo ograniczoną siłę obrony i ataku fizycznego. Walka na dystans jest bardzo wielką zaletą, ponieważ w przypadku kiedy posiadamy bardzo mało jednostek zdolnych do walki bezpośredniej możemy ratować się atakami z dystansu. Najczęściej jest tak, że wojska w Heroes of Might and Magic IV poruszają się na nogach poza kilkoma wyjątkami, które potrafią latać, ale po mimo tego najczęściej podróż do wrogiego wojska zajmuje przynajmniej dwie tury, a więc dzięki odpowiedniemu wykorzystaniu wojsk walczących na odległość możemy bardzo mocno osłabić armię przeciwnika. Jednostki walczące na dystans dostają jednak ujemny modyfikator do trafień ze względy na odległość wrogich jednostek, co jednak może być zlikwidowane, poprzez rzuceniu na daną jednostkę strzelającą czaru celność, co o wiele podnosi obrażenia jakie zadaje dany strzelec. Musimy wiedzieć, ze nie wolno nam jest wystawiać strzelców do wali bezpośredniej, ponieważ może się okazać, że bardzo szybko zginą.

Ciekawostki | 28 sierpnia 2010 | Tagi: asza, dziś, Mazda, metal, religia, stary, wyznanie, znaczenie, zło, ład

13Zaratusztrianizm to jedna z najstarszych wyznawanych do dziś religii. W II tysiącleciu przed naszą erą, wśród plemion irańskich zajmujących rozległe tereny Azji Środkowej, działał prorok Zaratustra. Zanim Ahura Mazda objawił mu “prawdziwą religię” jego przody czcili trzech wielkich Ahurów: Mazdę, Mitrę i Warunę. Mazda był pierwotnie pojmowany jako uosobienie mądrości, Mitra – umowy, a Waruna – przysięgi. Charakterystyczną cechą tej religii był kult oddawany pojęciom etycznym. Ponadto czczono elementy naturalne: ogień, wodę, ziemię, demony i herosy. Jedno z najważniejszych pojęć tej religii to asza oznaczająca ład, porządek i prawdę. Była to siła utrzymująca harmonię świata. Obowiązkiem każdej istoty, była dbałość o utrzymanie ciszy, oraz walka z nieprawością i kłamstwem. Najważniejsza doktryna zakładała zaś stalą walkę dobra ze złem. Po zwycięstwie dobra świat zostanie zalany rozpalonym metalem i oczyszczony z wszelkiego zła. Życie ludzkie w tej religii jest przedstawione jako dobrowolny wybór między dobrem a złem. Niezwykle ważną role odgrywał w zaratusztrianiźmie kult ognia, który czczono w różnych postaciach – od ognia domowego po ogień płonący na ołtarzu, wewnątrz świątynnych murów. Pierwsze świątynie powstały w V wieku p.n.e. jako reakcja kapłanów na rosnącą popularność świątyń. Ogień, czczony wcześniej w ogniskach domowych, wprowadzono, więc do zabudowań zwanych domami ognia. Z czasem kult stał się charakterystyczny dla zaratusztrian i zaczęto nazywać ich czcicielami ognia. Najsłynniejsza budowla tego typu to Atasz Gusznaps w Tacht-e Sutejman, w Azejberdzanie. Powstała ona podczas panowania dynastii sasanidzkiej, kiedy troska o świątynie ognia była obowiązkiem króla. W świątyniach tych najważniejszym elementem był ołtarz. Mogli przed nim przebywać tylko kapłani opiekujący się ogniem i składający mu pięć razy dziennie ofiary w postaci suchego drzewa i pachnideł. Wierni natomiast po dokonaniu rytualnej ablucji, gromadzili się w pobliżu, wspierając kapłanów modlitwą i ofiarami. Sztuka perska jest związana z okresami panowania Alchemidów. W ukształtowaniu owej sztuki, spadkobierczyni kultur irańskich, duża rolę odegrały wpływy Asyrii, Babilonu, Egiptu i Grecji. Wznosząc wiele własnych twórczych idei, sztuka perska połączyła elementy obcych kultur w jedną harmonijną całość. Była to sztuka dworska, nacechowana uroczystą powagą, świadczącą o potędze władców. W architekturze wyróżniały się wspaniałe założenia pałacowe, z wielkimi salami audiencyjnymi, wspartymi na kolumnach, reprezentacyjnymi schodami zdobionymi reliefami oraz bramami dekorowanymi postaciami uskrzydlonych byków o ludzkich głowach. Ściany zdobiono glazurowaną cegłą lub kamiennymi reliefami. Sztuka z pierwszej połowy III wieku p.n.e. jest na ogół mało znana. Nawiązywała do tradycji miejscowych i wzorów greckich. Do dziś zachowały się ruiny świątyń, drobna plastyka oraz monety. Wiele elementów tej sztuki przejęła sztuka bizantyjska, a za jej pośrednictwem także średniowieczna Europa.