Dowodzący | 30 września 2010 | Tagi: Hitler, Holocaust, koszmar, Niemcy, obóz, Polacy, zabójstwo, zagłada, żydzi, zło
Udało się udowodnić, że Brandt odegrał ważną rolę w działaniach, które były wstępem do holokaustu. W listopadzie 1938 r. Brandt został wysłany do Paryża. Doszło tam do zabójstwa, którego dokonał niemiecki Żyd. Ofiarą natomiast stał się niemiecki dygnitarz. Fakt ten jeszcze bardziej podsycił antysemickie nastawienie, a dodatkowa propaganda doprowadziła do wybuchu tak zwanej kryształowej nocy – pogromu niemieckich Żydów. Akt ten był wyjątkowo dobrze zorganizowany: podpalano synagogi, wybijano szyby wystawowe, bito i mordowano ludzi. Akt ten uznawany jest za początek ludobójstwa. Od 1942 r. ruszyły transporty, które przewoziły miliony europejskich Żydów do Oświęcimia, Bełżca i innych obozów zagłady. To niemieccy lekarze położyli podwaliny holokaustu. Ich dziełem była definicja pojęcia “rasy żydowskiej”, oni pisali raporty, na podstawie których wysyłano ludzi do obozów śmierci. W Auschwitz niemieccy lekarze czekali na nadchodzące transporty. Wybierali bliźnięta, karły, Cyganów, na których dokonywano okrutne medyczne eksperymenty naukowe. Rodziny były rozdzielane, a każdy więzień musiał stanąć przed lekarzem. Kobiety, starców, chorych, dzieci poniżej czternastego roku życia bezpośrednio kierowano do komór gazowych. Badanie jednego człowieka trwało 2-3 sekundy. Potem lekarz decydował o losie więźnia, wskazując palcem kierunek, w którym miał udać się badany Od czasów Hipokratesa, lekarze przysięgają, że będą pomagać chorym , nie będą im szkodzić. Jednak w III Rzeszy wielu lekarzy niemieckich stało się mordercami. Podczas przeprowadzonego procesu w Norymberdze udowodniono, że wielu lekarzy było najbliższymi współpracownikami Hitlera, a ich leczenie często było potworną zbrodnią i przyczyniło się do rozwiązania “kwestii żydowskiej”. Pod koniec II wojny światowej wojska alianckie zaczęły wyzwalać niemieckie obozy koncentracyjne i miejsc określanych mianem sanatoriów lub szpitali dla umysłowo chorych. Zostały tam znalezione dowody niewyobrażalnych ludzkich cierpień, za które byli odpowiedzialni lekarze III Rzeszy. W 1946 r. część lekarzy niemieckich sądzono w Norymberdze za zbrodnie wojenne przeciwko ludzkości. Proces ten przeszedł do historii jako norymberski proces lekarzy. Wśród sądzonych był doktor Karl Brand. Jako jeden z osobistych lekarzy Hitlera, był on najbliższym członkiem jego otoczenia. Jego więzienne zapiski zostały niedawno odtajnione. W zapiskach tych ukazany jest przebieg jego kariery. Jako młody człowiek, Brand chciał zostać lekarzem misjonarzem. Zamiast tego, jego kariera zakończyła się oskarżeniem o popełnienie potwornych zbrodni. Rok po zakończeniu procesu zbrodniarzy wojennych, w Norymberdze rozpoczął się proces 23 lekarzy, członków NSDAP.


Wzdłuż walu atlantyckiego żołnierze bili się do ostatniej kropli krwi, musieli walczyć i umierać. Jedynie dzięki uporowi żołnierzy piechoty wojsk pancernych żołnierze dotarli na brzeg. W tym czasie poległo wielu żołnierzy. Podczas drugiej wolny światowej Hitler wydal rozkaz budowy walu atlantyckiego. Był to system bunkrów, baterii dział oraz stanowisk radarowych wzdłuż zachodnich wybrzeży Europy. Odległość między bunkrami wahała się od kilku metrów do kilku kilometrów. Wal ten rozciągał się od Norwegii, aż po Pireneje. W ciągu czterech lat budowały go setki tysięcy osób, a miał to być największy bastion wojskowy dwudziestego wieku. Miał on zabezpieczyć front zachodni przed wszelkimi atakami. Wal wznoszono z betonu, żelaza i stali przeciwko zagrożeniu z drugiej strony frontu. Machina propagandowa działała na najwyższych obrotach, ale za jej kulisami Berlin zaczynał się niecierpliwić. W październiku 1940 roku Niemcy przegrali bitwę powietrzną o Wielką Brytanię. Inwazję odwołano, a większość wojsk skierowano na wschód; Hitler postanowił zabezpieczyć skrzydło zachodnie. Związek Radziecki stawiał zaciekły opór, wiec potrzebne było wsparcie. Ponieważ większość wojsk wycofywano z zachodu Europy należało zorganizować tam system obrony przed inwazją, gdyż dywizje na zachodzie były zbyt słabe. W pierwszej fazie budowy walu atlantyckiego, jednym z priorytetów było zabezpieczenie wybrzeża Norwegii. Hitler chciał chronić zasoby naturalne i dostęp do Bałtyku. W Trondnez można nadal oglądać nienaruszone baterie dział, zwróconych ku morzu w oczekiwaniu na flotę, która nigdy nie nadciągnęła. Widok ten do dziś robi ogromne wrażenie, ale jeszcze bardziej imponujące są podziemia. Przebywało tu wielu żołnierzy; toalety, kwatery, kuchnie i magazyny z amunicją ukryto głęboko pod ziemią i pod warstwami betonu, ale wróg nigdy tu nie dotarł. Bateria Tooda w Audingen, to jedna z pierwszych, jakie wybudowano w czasie wojny. Została nazwana na cześć Fritza Tooda, szefa organizacji Tooda, zajmującej się budową obiektów na potrzeby wojny. Ten świetny inżynier był dla Hitlera idealnym kandydatem do pokierowania budową walu. Doktor Tood był znakomitym inżynierem. Potrafił wysłuchać informacji o problemach i zawsze doprowadzić do porozumienia. Nigdy nie rozkazywał, a decyzje podejmowano wspólnie. Użyczył także swojego nazwiska ogromnej machinie i organizacji Tooda. Bez niej wal atlantycki nie zostałby wybudowany. Tood podlegał bezpośrednio Hitlerowi i mógł łączyć prywatne firmy budowlane z Niemiec i terytoriów okupowanych w jeden wojskowy kompleks. Francuskie, belgijskie, a także holenderskie firmy budowlane były angażowane, jako strategiczni podwykonawcy.
Adolf Hitler przybył, aby uczestniczyć w ceremonii podpisania zawieszenia broni, kończąceg0 błyskawiczną wojnę we Francji do miasta Campagne. To na jego rozkaz, z pobliskiego muzeum wyciągnięto wagon, w którym jedenastego listopada 1918 roku niemiecka delegacja podpisywała zawieszenie broni. Uważał, że zmywa tamten hańbiący Niemców akt. Na krótko przed południem przybył general Hunziger, któremu towarzyszyli przedstawiciele dowództwa innych rodzajów francuskich sil zbrojnych. Dwudziestego drugiego czerwca 1940 roku Francja została podzielona na północną część, okupowaną i południową, tak zwaną wolną strefę, poddaną władzy rządu francuskiego. Tym samym wojna we Francji zakończyła się. Trwała wojna z Wielką Brytanią, która tylko kanał La Manche uchronił przed wkroczeniem niemieckich dywizji. Hitler był jednak dobrej myśli; uważał, że osamotniona Brytania nie może długo walczyć i oczekiwał, że rząd brytyjski wystąpi z prośbą o zawarcie pokoju. Tym czasem premier Winston Churchill odrzucał wszelkie propozycje i niezmiennie odpowiadał, że nie podejmie rokowań z Hitlerem. Trzeba było więc zmusić go, aby zmienił zdanie, terroryzując ludność. Angielskie miejscowości nad brzegiem kanału La Manche znalazły się w zasięgu niemieckich, ciężkich dział, które od początku lipca zaczęto instalować w rejonie Cale. Relacje między kierownictwem, a współpracownikami były oparte przede wszystkim na wzajemnym zaufaniu. W lutym 1942 roku przyspieszono budowę, a organizacja korzystała z typowych planów, natomiast ilość materiałów, godziny pracy i technologia, zależały od przeznaczenia bunkra. Organizacja tooda zatrudniała podwykonawców, którzy korzystali z miejscowej siły roboczej. Pod koniec wojny, przy budowie walu atlantyckiego pracowało około miliona ludzi, większość z nich pod przymusem. Holenderski port w Lisingen, jeden z możliwych punktów lądowania aliantów Niemcy zamierzali zamienić w niezdobyty bastion. Zarówno na plażach, jak i w głębi lądu umieszczono zapory przeciwpancerne, tak zwane zęby smoka. Wielu robotników podejmowało tę pracę z konieczności, całkiem dobrowolnie, by mieć jakiekolwiek środki na utrzymanie. Również we Francji sytuacja wyglądała podobnie. Ludzie nie mieli wyboru i musieli podejmować współpracę z wermachtem. Można było pracować we Francji, we francuskiej firmie lub jechać prosto do Niemiec. Niemieccy żołnierze, mieszkający w bunkrach mieli swoje piekarnie, łaźnie i toalety. Był to bardzo sprawnie działający system: najpierw mówiono, gdzie i jaki bunkier ma powstać, potem przygotowywano plac budowy. Budowa jednego bunkra trwała trzy miesiące. Niemcy okazali się specjalistami od betonu.
