Wpisy oznaczone tagiem ‘koniec’

55Powstanie Listopadowe wybuchło w Królestwie Polskim, ale objęło też Litwę, Żmudź i Wołyń. Przyczynami powstania listopadowego było niedotrzymywanie postanowień konstytucji z 1815 roku przez Rosjan, a także aktu końcowego kongresu wiedeńskiego. Powoli zaczęto ograniczać wolność Polaków, np. zniesiono wolność prasy i wprowadzono cenzurę prewencyjną, zakazano działalności zgromadzeń, rozbito tajne stowarzyszenia w prowincjach zabranych, zaczęto prześladować filaretów i filomatów, zlikwidowano jawność zgromadzeń sejmowych i skazano dowódcę Wolnomularstwa Narodowego – Waleriana Łukasińskiego. Nienawidzono wielkiego księcia Konstantego i Mikołaja I, gdyż poniżali Polaków, stworzyli tajną policję i system donosicielstwa. W nocy z 29 na 30 listopad wybuchł bunt pod dowództwem Piotra Wysockiego. Pożar browaru na Solcu miał być sygnałem do zapoczątkowania powstania. Toczono dzielne boje, wybuchła wojna polsko – rosyjska i wojna partyzancka. Niestety 21 października 1831 roku powstanie upadło przez Adama Jerzego Czartoryskiego, Bonawenturę Niemojowskiego, Józefa Chłopickiego, Jana Skrzyneckiego, Jana Krukowieckiego, Henryka Dembińskiego i Macieja Rybińskiego. Powstanie styczniowe było sprzeciwem wobec rosyjskiego ucisku na naród polski. Powstanie styczniowe było nadzieją na odzyskanie niepodległości. Polacy chcieli walczyć, gdyż byli zmotywowani sukcesami Włochów w walce o wolność ich kraju. Władze rosyjskie bardzo brutalnie tłumiły przedpowstaniowe manifestacje. Uformowały się dwa obozy w walce z wrogiem. Obóz biały stawiał na pracę organiczną, legalne działania i nie chciał szybkiego wybuchu powstania. Na jego czele stał Leopold Kronenberg z Delegacją Miejską, a następnie z Dyrekcją Krajową. Natomiast obóz czerwony dążył do wybuchu powstania i reform społecznych. Na jego czele stali Chmieleński i Korzeniowski z Komitetem Miejskim, a później Bobrowski, Dąbrowski, Giller, Padlewski z Centralnym Komitetem Narodowym. Główną przyczyną przyspieszenia wybuchu powstania były, tzw. branki, czyli rosyjskie pobory do wojska, aby rozbić konspiracyjne ugrupowania. 22 stycznia 1863 roku zdecydowano o przeobrażeniu się CKN w Tymczasowy Rząd Narodowy, który ogłosił powstańcy manifest. Niestety powstanie upadło w 1864 roku, a Polacy stracili resztki nadziei.

20General Kleberg liczył, że minie co najmniej jeden dzień, zanim siły te dotrą na pole walki, ale piątego października polskie natarcie załamało się. Dalsza walka z dwoma niemieckimi dywizjami nie miała już sensu, gdyż wyczerpała się amunicja. Drogą w Kocku, rano, szóstego października wjechała kolumna samochodów pancernych. W jednym z tych samochodów był general Kleberg, przywieziono go tutaj, aby na dziedzińcu pałacu złożył honorową kapitulację. Honorową dlatego, gdyż tak Niemcy podeszli do tego wydarzenia. Ustawili kompanię honorową i oddawali cześć walecznym wrogom i ich dowódcy, generałowi Klebergowi. Tysiąc dwustu pięćdziesięciu oficerów i piętnaście i pól tysiąca żołnierzy samodzielnej grupy operacyjnej zakończyło ostatnią walkę kampanii wrześniowej. Żołnierze zaczęli składać broń. Piątego października po południu general Kleberg wydal ostatni rozkaz. Na cmentarzu pod Kockiem leży osiemdziesięciu żołnierzy generała Kleberga z dwustu sześćdziesięciu, którzy zginęli w tej bitwie. On sam zmarł w niewoli w 1941 roku, a jego prochy sprowadzono do Kocka trzydzieści lat później. Dwudziestego szóstego października, już po wcieleniu części Polski do III Rzeszy Niemcy utworzyli Generalną Gubernię, poddaną władzy absolutnej generalnego gubernatora, zadaniem którego było wyniszczenie inteligencji i przekształcenie Polaków w niewolników. Pod Serokomlą dywizja kawalerii samodzielnej grupy operacyjnej, jako pierwsza miała przyjąć niemieckie uderzenie. Sytuacja była bardzo poważna: spodziewano się, że nieprzyjaciel może wprowadzić do walki broń pancerną. W rejonie Kocka i Talczyna szykowała się do walki piechota. W tej bitwie uwidaczniał się charakter całej kampanii wrześniowej. Kawaleria i piechota stawały naprzeciw wojsk zmotoryzowanych, zdolnych do szybkiego manewru, wyposażonych w silną artylerię i broń pancerną, którym wsparcia mogły udzielić samoloty. Rankiem drugiego października na przedpolu pojawiły się niemieckie samochody pancerne, które miały osłonić natarcie niemieckiej piechoty. Była to groźna broń, lecz polska kawaleria okopana, dobrze przygotowana do obrony miała czym zwalczać niemieckie pojazdy pancerne. Najlepszy przeciwpancerny karabin drugiej wojny światowej, stworzony przez polskich konstruktorów, broń bardzo skuteczna i mająca wiele zalet: był lekki, nie wymagał specjalnych umiejętności od żołnierza, był przyjazny dla żołnierza, a mógł niszczyć niemieckie czołgi. Wystrzeliwał maleńkie pociski, które niewiele różniły się od pocisku karabinowego, a ten pocisk, wystrzelony z odległości trzystu metrów mógł przebić pancerz o grubości piętnastu milimetrów. Trafiając w pancerz wybijał korek i te fragmenty pancerza wpadały do wnętrza czołgu i zabijały załogę.

57Religia chrześcijańska a koniec świata Na początku trzeba jasno stwierdzić, iż religia nie zajmowała się poznaniem Wszechświata. Natomiast w przypadku Ziemi, owszem, owszem zostały zapisane w Piśmie Świętym wersy, które mają świadczyć o końcu naszej egzystencji. Dlaczego tak jest? Pewnie dlatego, że ewangeliści i późniejsi autorzy nie zajmowali się astrologią. Może dlatego, że była to dziedzina wiedzy, która była przeznaczona jedynie przez kapłanów pogańskich. Koniec świata został opisany w Apokalipsie Świętego Jana. Autorem tej wizji miał być najmłodszy z apostołów. Łączyć go miały szczególne stosunki z Jezusem. Apokalipsa została napisana w osamotnieniu, w czasie wygnania na bezludnej wyspie. Według zdania teologów katolickich Apokalipsa jest pewnego rodzaju alegorią, która opowiada o końcu świata. Według nauk teologii większości Kościołów protestanckich jest ona dokładnym opisem aktu zniszczenia Ziemi przez Boga. W każdym razie mają być mordy, zarazy, epidemie, wojny itp. Nauka ma swoje zdanie odnośnie zakończenia bytu naszej planety. Związana jest ona z wygaśnięciem słońca. Zdaniem naukowców planeta jest na tyle zależna od warunków na słońcu, iż najmniejsze wahania na tej gwieździe, zniszczy życie. Oczywiście zawsze istnieje szansa, że to człowiek doprowadzi do zniszczenia naszej planety. Supergromady Jesteśmy ludźmi, zamieszkujemy planetę Ziemię. Według posiadanej przez nasz wiedzą we wszechświecie jesteśmy wyjątkowymi istotami. Jednak może być inaczej. Trzeba jasno i wyraźnie stwierdzić, iż prawie cała materia wszechświata została zawarta w supergromadach. Co to takiego? To zgrupowanie gromad galaktyk. Galaktyki są zgrupowane w gromady, gromady w supergromadach. Droga Mleczna jest jedną z galaktyk, które należą do Grupy Lokalnej. Ta z kolei składa się z m.in. z Wielkiej Mgławicy w Andromedzie w Gwiazdozbiorze Trójkąta i około dwudziestu innych, małych galaktyk. Większość planet jest zgrupowana w opisany wyżej sposób. Niektóre gromady posiadają po kilka tysięcy galaktyk. Grupy i gromady są skupione w supergromady. Nasza Grupa Lokalna należy wraz z innymi gromadami do supergromady w Gwiazdozbiorze Panny. Oprócz takich skupisk istnieją we Wszechświecie pustki. Jest to ogromny obszar nie zawierający materii, lub prawie nie zawierający materii. Pierwsza z poznanych pustek znajduje się w gwiazdozbiorze Wolarza i ma obszar o średnicy większej niż 250 milionów lat świetlnych. Oznacza to, że nie znamy wszechświata i być może nie jesteśmy istotami wyjątkowymi.

2Niemcy obali tę samą drogę, jaką przebyli w czasie inwazji na Francję. Dowódcą tej operacji był Skorzenna. Ubrani w amerykańskie mundury Niemcy mieli szerzyć zamęt wśród aliantów. Ludzie, którzy przeniknęli, siali zamęt, wprowadzali kompletną dezinformację i zmieniali znaki. Podstęp się udał, a w ciągu kilku dni Niemcy wzięli do niewoli tysiące Amerykanów. Pojawiły się pogłoski o niemieckich szpiegach w amerykańskich mundurach żołnierzy poddawano szczegółowej kontroli, zadając pytania, na które Niemcy nie mogli znać odpowiedzi. Ostatecznie Niemców zatrzymał niesłabnący opór oraz brak paliwa. Niemieckie siły zostały zdziesiątkowane. Kilku ludzi Skorzeny złapano i rozstrzelano, a ostatnia nadzieja Hitlera zgasła. W lutym 1945 r. Skorzenna został odesłany na linię frontu z Armią czerwoną. Jeszcze jeden rozkaz otrzymał do wypełnienia: było to zniszczenie mostu na Renie. Wysiłki jego ludzi nie przyniosły efekty, a most zawalił się w końcu sam, na skutek działań wojennych i nadmiaru ciężaru. W maju został odesłany w Alpy, by przygotować się do ostatecznego starcia. Po wiadomości, że Hitler zastrzelił się, poddał się Amerykanom, a 2 lata później stanął przed sądem za popełnione zbrodnie wojenne. Po ucieczce z więzienia związał się z organizacją Odessa, pomagającą znaleźć schronienie nazistom; zmarł na raka w 1975r. W czasie pijackiej burdy strzelił do portretu holenderskiego księcia, za co zamknięto go w koszarach na 6 tygodni i wstrzymano awans. Zrehabilitował się w czasie inwazji na Jugosławię. Pojmał 57 wrogich żołnierzy, w tym trzech oficerów. Gdy otrzymał pierwszą nagrodę za odwagę, awansował na porucznika. Jego dywizja wzięła udział w operacji Barbarossa, tj. inwazji na Związek Radziecki. Jego zadaniem było dbanie o czołgi i inne pojazdy dywizji, ale wziął tez udział w działaniach na froncie. Podczas jednego z rosyjskich bombardowań, Skorzeny został poważnie ranny w Glowem. Po wyleczeniu ran wysyłano go do Francji oraz Holandii, nim wrócił na rosyjski front. Przed samą bitwą pod Stalingradem znów zachorował i odesłano go na leczenie. Z powodu poważnej choroby wycofano go z walki. Został później wysłany do zakładów naprawczych w Berlinie, gdzie przebywał przez kilka miesięcy. Militarna kariera Skorzeny wydawała się dobiegać końca. W 1943 roku Niemcy zaczęli reorganizację swoich służb wywiadowczych, m.in. siły specjalne. Naczelne niemieckie dowództwo stworzyło podobna jednostkę, jaką posiadali alianci.