Dowodzący | 20 września 2010 | Tagi: Czyngis Chan, Erwin, krew, niewola, ocean, Rommel, skrzep, śmierć, urodzenie
Syn wodza Jesugeja, urodził się trzymając w zaciśniętej dłoni skrzep krwi. Wychowywał się w ciężkich i nieprzyjaznych warunkach. Jako dziecko przeżył śmierć ojca, niewolę i widmo głodu. Przeżycia te zahartowały jego charakter i pomogły mu wyrosnąć na wielkiego zdobywcę i nieustraszonego wojownika. Zaraz po śmierci ojca został wodzem resztek swego plemienia. Dzięki charyzmatycznej osobowości zjednał sobie zwolenników i podporządkował sobie rywalizujące plemiona. Bezlitośnie mordował wrogów i niemal doszczętnie zniszczył Tatarów. Niedługo potem był już władcą niemal całego obszaru Mongolii. Został nazwany ” Księciem wszystkich, którzy żyją między oceanami”. Władał w okresie wielkiego chaosu w Chinach, co też wykorzystał i podporządkował sobie niemal całe państwo, wraz ze stolicą. W czasie walk z Muzułmanami wyrobił sobie opinię człowieka okrutnego i bezwzględnego. Czyngis – chan był twórcą narodu mongolskiego, który przetrwał 800 lat. Nadał mu system prawny, popierał szkolnictwo, piśmiennictwo a także przestrzegał zasad tolerancji religijnej. Jego geniusz wojskowy polegał na umiejętności błyskawicznego dopasowania się do okoliczności. Umiał łączyć swą niezłomną wolę z siłą fizyczną armii. W czasie kolejnej kampanii wojennej, zachorował i zmarł. Ciało jego pochowano w wielkiej tajemnicy. Wszystkich, którzy byli świadkami pogrzebu, wymordowano, by nie mogli zdradzić miejsca jego wiecznego spoczynku. Rommel rozpoczął służbę w armii jako kadet piechoty. W czasie I wojny światowej dwukrotnie został odznaczony Żelaznym Krzyżem. Jako dowódca batalionu na froncie alpejskim zdobył górską redutę i wziął 9000 ludzi do niewoli. Za czyn ten otrzymał najwyższe odznaczenie w armii cesarskiej. Po wojnie został instruktorem piechoty i rozwinął teorie uzyskania przewagi poprzez szybkie manewry. Następnie został awansowany na pułkownika, a trzy lata później zestal wybrany przez Hitlera na dowódcę oddziału. W 1941 roku, wraz z lekka dywizją pancerną pojawił się w Afryce i tutaj zrodziły się początki sławnego Afrika Korps. Rommel wyrobił sobie opinię dowódcy, który mimo największych trudności zawsze odnosi zwycięstwo. Awansowany do stopnia feldmarszałka, wrócił do Europy. Cieszył się ogromnym poważaniem w niemieckim sztabie generalnym i osobista sympatią Hitlera. Powiązał swe losy ze spiskiem na Hitlera, gdyż sam chciał stanąć na czele państwa. Zamach jednak wykryto a jemu udowodniono winę. Wypił truciznę a pogrzeb jego odbył się z honorami wojskowymi.


Okrucieństwo białych względem niewolników. Wywiezienie z ojczystej Afryki, podróż do Ameryki w okropnych warunkach i ciężka praca na plantacjach to nie koniec cierpień, które spotykały niewolników. Wśród niewolników w najgorszym położeniu były kobiety, które nie tylko ciężko pracowały, ale również były wykorzystywane przez białych mężczyzn. Wykorzystywano je seksualnie, a w przypadku, kiedy na świat przychodziło dziecko, którego ojcem był biały najczęściej było ono sprzedawane. Najokrutniejsze kary stosowano do początków osiemnastego wieku, kiedy to cena za niewolnika była niewysoka. Jako przestrogę dla innych, nieposłusznego Murzyna wieszano za żebra na stalowym haku, a jego jęki miały wyperswadować innym wszelkie nieposłuszeństwo. Najczęściej stosowano chłostę, która wykonywana była publicznie niezależnie od tego czy to był mężczyzna, czy kobieta.Wzrost cen niewolników spowodował wyeliminowanie niektórych kar. Przestano okaleczać obcinając uszy czy palce, ponieważ znacznie obniżało to jego wartość. Przestano również stosować kary pozostawiające na ciele blizny, ponieważ był to znak dla kupującego, że niewolnik jest nieposłuszny. Los niewolników pracujących na plantacjach bawełny. Większość niewolników przywiezionych z Afryki pracowało na plantacjach. Zajmowali się uprawą bawełny, ryżu i tytoniu. Sami wykonywali potrzebne do pracy niewielkie narzędzia, które musieli wieczorem oddawać zarządcy z obawy przed użyciem ich do ucieczki czy buntu. W osiemnastym wieku doszło do rozwoju plantacji bawełny, związane to było ze skonstruowaniem maszyny, która przyspieszyła oczyszczanie bawełny z nasion. Południowa część Stanów Zjednoczonych zaczęła się specjalizować w produkcji bawełny, co wiązało się z zatrudnianiem przez cały rok coraz większej ilości niewolników. Pracowali oni bardzo ciężko, wstawali przed wschodem słońca, aby coś zjeść i wraz ze świtem być już na plantacji. Niewolnik musiał zdążyć dotrzeć na czas do pracy, bo każde spóźnienie karane było chłostą. Bawełna wymagała dużych nakładów pracy, dlatego na plantacjach pracowało setki, a niekiedy nawet tysiące niewolników. Bawełna dawała właścicielom bogactwo, ale nie zmieniało to na lepsze losu czarnoskórych pracowników.
