Wojsko | 3 września 2010 | Tagi: Francja, kierunek, militaria, Niemcy, polityka, Poznań, świat, trudność, ważność, wojna
Ze strachu i z powodu pamięci klęsk, jakich Francuzi doznali podczas pierwszej wojny światowej, nie chcieli ryzykować jakichkolwiek poważniejszych operacji. Duch gigantycznej linii Maginota, wybudowanej na początku lat trzydziestych, systemu, wydawałoby się niezdobytych umocnień, wyznaczał kierunek francuskiej polityki militarnej. Co najważniejsze, w Paryżu i w Londynie bardzo uważnie obserwowano rozwój sytuacji w Polsce. Załamanie naszej obrony mogło dać argumenty zwolennikom ukrycia się za linią Maginota i wstrzymania wszelkich działań przeciwko Niemcom. Podjęcie przez polskie wojska ofensywy, miało więc znaczenie ogromne. Niemcy nie wykryli ruchów armii Poznań i byli nieświadomi zagrożenia, jakie stanowiła dla nich armia Poznań i współdziałająca z nią armia Pomorze. Wszystko zależało od naczelnego wodza, który odrzucił plan generała Kutrzeby. Mijały dni, a każdy mógł wpłynąć na bieg kampanii wrześniowej. Od szóstego września 1939 roku armia Poznań zgodnie z rozkazem naczelnego wodza nieatakowana do tego czasu przez Niemców rozpoczęła marsz z Wielkopolski w stronę warszawy. Miała zając pozycje obronne za Wisłą i stamtąd odpierać uderzenia wrogich armii – taka była koncepcja Marszalka Edwarda Rydza Śmigłego, nieuwzględniająca charakteru wojny, w której silą uderzeniową były samodzielne związki zmotoryzowane i pancerne, przesuwające się znacznie szybciej niż piechota i tabory konne. Sytuacja armii Łódź, którą chciał wspomóc general Kutrzeba, łącząc z nią siły swojej armii Poznań, stawała się z dnia na dzień coraz trudniejsza. Potężne uderzenia niemieckich oddziałów pancernych zmusiły naszych żołnierzy do odwrotu. Niemcy szybko zyskali absolutną przewagę w powietrzu, zadając naszym dywizjonom lotniczym ogromne straty. Oddziały wojska, pozbawione ochrony myśliwców przed wrogimi nalotami nie miały szans na sprawne przegrupowanie. Podjęcie manewru, który mógłby choć na kilka dni zahamować postępy przeciwnika. Krwawiąca armia Łódź nie była w stanie zatrzymać wroga, a jedynym ratunkiem mogło być zespolenie sil. Naczelny wódz popełniał kardynalny blond, nie zgadzając się na plan generała Kutrzeby, przewidujący, że armia Poznań udzieli pomocy armii Łódź. W Warszawie, Rydz Śmigły działał bardzo schematycznie. On chciał ściągnąć wszystkie polskie armie na linię Wisły i Sanu, gdzie miały okopać się i bronić do czasu uzyskania pomocy, która obiecali udzielić polscy sojusznicy. Tym czasem niemieckie wojska, idące w stronę Warszawy odsłaniały swoje skrzydła i niespodziewany manewr mógł zmienić bieg kampanii wrześniowej. Mijal bezcenny czas. Trzeciego września tłumy Polaków szły pod brytyjską ambasadę, bo tego dnia Wielka Brytania wypowiedziała wojnę Niemcom. Zrobiła to również Francja.


“Mona Lisa” Stanowi najważniejszy obraz Leonarda da Vinci, a prawdopodobnie również najsłynniejsze dzieło sztuki na świecie. Oryginał obrazu możemy oglądać w Luwrze. “Mona Lisa była wielokrotnie kopiowana zmieniana i naśladowana, a w sztuce XX wieku przedstawiona nawet w formie karykatury. Znawcy nie potrafią stwierdzić jednoznacznie, kogo Leonardo przedstawił na portrecie. Na pierwszy rzut oka kompozycja sprawia wrażenie prostej. Kobieta siedzi na krześle, a za nią roztacza się rozległy krajobraz. Słynny uśmiech Mona Lisy zaakcentowany jest nieznacznie. Przyglądając się obrazowi dokładnie można zauważyć, że Leonardo stworzył nieokreślone, wrażenie ruchu oraz uniknął nienaturalności. Praca nad obrazem trwała dziesięć lat, podczas, których realistyczne przedstawienie przekształciło się w idealny wizerunek. Artysta nigdy się nie rozstawał z nimi zawsze miał go przy sobie. Rafael na jego wzór namalował podobny obraz “Magdaleny Doni”. Nie przejął on jednak z obrazu Leonarda mglistego kraj obrazu. Ani ciemnych tonów kolorystyki. W wieku dwudziestu lat Leonardo został oficjalnie przyjęty jako malarz do cechu artystów Florencji. Od tego czasu samodzielnie pracował i przyjmował różnorodne zlecenia. Jego głównym zainteresowaniem było malarstwo. Pracował niezwykle powoli i w porównaniu z innymi artystami namalował niewiele obrazów. Spowodowane to było jego dokładnością i wewnętrznym zaangażowaniem. Najczęściej zlecano mu obrazy z wizerunkiem Madonny, lecz tworzył również portrety. Niekiedy oprócz malowania modelował w gipsie głowy kobiet i dzieci. Najbardziej fascynującym obrazem, który powstał, gdy Leonardo przebywał we Florencji jest portret Ginewry Benci. Odzwierciedlił on całą melancholię i subtelność owej kobiety. Charakterystyczną cechą Leonarda da Vinci było nie doprowadzanie swoich dzieł do końca. Liczne projekty zrealizował zaledwie w połowie. Po wielotygodniowej pracy nad ” Pokłonem Trzech Króli” zdecydował się zamknąć swój warsztat we Florencji i wyjechać do Mediolanu. Owe dzieło pozostało, więc tylko w formie szkicu. Mimo tego bardzo dobrze widać technikę stosowną przez malarza. Na jasnej tablicy delikatnymi liniami narysowane są postacie. W dalszej części przeźroczystymi warstwami nałożona jest farba. To tutaj najwyraźniej widać jego technikę. Modelował on swoje postacie ze wspólnego tonu cienia a nie ustawiał je w świetle. Nikt dokładnie nie wie ile Leonardo da Vinci w swoim życiu namalował obrazów. Sporo dzieł, które mu przypisano, nowsze badania akceptują tylko 25, z których wiele nie zostało dokończonych. Okazało się także, że kilka z dzieł nie zachowało się w oryginale. Sporną kwestią jest na przykład obraz “Madonny z wrzecionem”. Nie można stwierdzić czy wrzeciono należące do Maryi Dziewicy, na które w zamyśleniu spogląda Jezus wyszło spod ręki Leonarda. W śród zaginionych dzieł jest także obraz “Leonarda z łabędziem”. Dotrwał on jedynie do naszych czasów w postaci kopii. Postać Ledy namalował w pozie układającej się na kształt litery “S”, a ciało opisuje łagodny ruch. Inny zaginiony obraz przedstawia błogosławiącego Chrystusa, trzymającego w rękach szklaną kulę stanowiącą symbol świata. Motyw Salwatora Mundi, dosłownie “Zbawiciela świata” pochodzi z malarstwa ikonowego. Ten obraz Leonarda musiał wywoływać bardzo mocne wrażenia, które nadal są odczuwalne w zetknięciu z kopiami tego dzieła.
Religia chrześcijańska a koniec świata Na początku trzeba jasno stwierdzić, iż religia nie zajmowała się poznaniem Wszechświata. Natomiast w przypadku Ziemi, owszem, owszem zostały zapisane w Piśmie Świętym wersy, które mają świadczyć o końcu naszej egzystencji. Dlaczego tak jest? Pewnie dlatego, że ewangeliści i późniejsi autorzy nie zajmowali się astrologią. Może dlatego, że była to dziedzina wiedzy, która była przeznaczona jedynie przez kapłanów pogańskich. Koniec świata został opisany w Apokalipsie Świętego Jana. Autorem tej wizji miał być najmłodszy z apostołów. Łączyć go miały szczególne stosunki z Jezusem. Apokalipsa została napisana w osamotnieniu, w czasie wygnania na bezludnej wyspie. Według zdania teologów katolickich Apokalipsa jest pewnego rodzaju alegorią, która opowiada o końcu świata. Według nauk teologii większości Kościołów protestanckich jest ona dokładnym opisem aktu zniszczenia Ziemi przez Boga. W każdym razie mają być mordy, zarazy, epidemie, wojny itp. Nauka ma swoje zdanie odnośnie zakończenia bytu naszej planety. Związana jest ona z wygaśnięciem słońca. Zdaniem naukowców planeta jest na tyle zależna od warunków na słońcu, iż najmniejsze wahania na tej gwieździe, zniszczy życie. Oczywiście zawsze istnieje szansa, że to człowiek doprowadzi do zniszczenia naszej planety. Supergromady Jesteśmy ludźmi, zamieszkujemy planetę Ziemię. Według posiadanej przez nasz wiedzą we wszechświecie jesteśmy wyjątkowymi istotami. Jednak może być inaczej. Trzeba jasno i wyraźnie stwierdzić, iż prawie cała materia wszechświata została zawarta w supergromadach. Co to takiego? To zgrupowanie gromad galaktyk. Galaktyki są zgrupowane w gromady, gromady w supergromadach. Droga Mleczna jest jedną z galaktyk, które należą do Grupy Lokalnej. Ta z kolei składa się z m.in. z Wielkiej Mgławicy w Andromedzie w Gwiazdozbiorze Trójkąta i około dwudziestu innych, małych galaktyk. Większość planet jest zgrupowana w opisany wyżej sposób. Niektóre gromady posiadają po kilka tysięcy galaktyk. Grupy i gromady są skupione w supergromady. Nasza Grupa Lokalna należy wraz z innymi gromadami do supergromady w Gwiazdozbiorze Panny. Oprócz takich skupisk istnieją we Wszechświecie pustki. Jest to ogromny obszar nie zawierający materii, lub prawie nie zawierający materii. Pierwsza z poznanych pustek znajduje się w gwiazdozbiorze Wolarza i ma obszar o średnicy większej niż 250 milionów lat świetlnych. Oznacza to, że nie znamy wszechświata i być może nie jesteśmy istotami wyjątkowymi.
Adolf Hitler przybył, aby uczestniczyć w ceremonii podpisania zawieszenia broni, kończąceg0 błyskawiczną wojnę we Francji do miasta Campagne. To na jego rozkaz, z pobliskiego muzeum wyciągnięto wagon, w którym jedenastego listopada 1918 roku niemiecka delegacja podpisywała zawieszenie broni. Uważał, że zmywa tamten hańbiący Niemców akt. Na krótko przed południem przybył general Hunziger, któremu towarzyszyli przedstawiciele dowództwa innych rodzajów francuskich sil zbrojnych. Dwudziestego drugiego czerwca 1940 roku Francja została podzielona na północną część, okupowaną i południową, tak zwaną wolną strefę, poddaną władzy rządu francuskiego. Tym samym wojna we Francji zakończyła się. Trwała wojna z Wielką Brytanią, która tylko kanał La Manche uchronił przed wkroczeniem niemieckich dywizji. Hitler był jednak dobrej myśli; uważał, że osamotniona Brytania nie może długo walczyć i oczekiwał, że rząd brytyjski wystąpi z prośbą o zawarcie pokoju. Tym czasem premier Winston Churchill odrzucał wszelkie propozycje i niezmiennie odpowiadał, że nie podejmie rokowań z Hitlerem. Trzeba było więc zmusić go, aby zmienił zdanie, terroryzując ludność. Angielskie miejscowości nad brzegiem kanału La Manche znalazły się w zasięgu niemieckich, ciężkich dział, które od początku lipca zaczęto instalować w rejonie Cale. Relacje między kierownictwem, a współpracownikami były oparte przede wszystkim na wzajemnym zaufaniu. W lutym 1942 roku przyspieszono budowę, a organizacja korzystała z typowych planów, natomiast ilość materiałów, godziny pracy i technologia, zależały od przeznaczenia bunkra. Organizacja tooda zatrudniała podwykonawców, którzy korzystali z miejscowej siły roboczej. Pod koniec wojny, przy budowie walu atlantyckiego pracowało około miliona ludzi, większość z nich pod przymusem. Holenderski port w Lisingen, jeden z możliwych punktów lądowania aliantów Niemcy zamierzali zamienić w niezdobyty bastion. Zarówno na plażach, jak i w głębi lądu umieszczono zapory przeciwpancerne, tak zwane zęby smoka. Wielu robotników podejmowało tę pracę z konieczności, całkiem dobrowolnie, by mieć jakiekolwiek środki na utrzymanie. Również we Francji sytuacja wyglądała podobnie. Ludzie nie mieli wyboru i musieli podejmować współpracę z wermachtem. Można było pracować we Francji, we francuskiej firmie lub jechać prosto do Niemiec. Niemieccy żołnierze, mieszkający w bunkrach mieli swoje piekarnie, łaźnie i toalety. Był to bardzo sprawnie działający system: najpierw mówiono, gdzie i jaki bunkier ma powstać, potem przygotowywano plac budowy. Budowa jednego bunkra trwała trzy miesiące. Niemcy okazali się specjalistami od betonu.
